Dziecko do
dziesiątego roku życia powinno pozostawać w domu pod opieką osoby dorosłej. Jednak
w praktyce zdarzają się momenty, gdy także nieco młodsze dzieci, zostają na
chwilę same w domu. Zwykle granicą, gdy zaczynamy stopniowo zwiększać ich samodzielność
jest pójście do szkoły. Należy jednak pamiętać, że dzieci lubią zabawę, są
ciekawe świata, chcą go odkrywać i poznawać. Niestety nie zawsze w sposób,
który jest bezpieczny. Lekkomyślność i nieuważne zachowanie mogą z kolei doprowadzić
do przykrych konsekwencji, z których dziecko nie zawsze zdaje sobie sprawę. Dlatego
należy je do samodzielnego pobytu w domu stopniowo przygotować, nie szczędząc
rozmów i wyjaśnień oraz poświęcając na to odpowiednią ilość czasu.
Dziecko samo w kuchni
Szuflady
z nożami, zapałki, czajnik z gorącą wodą czy składniki, na które dziecko jest
uczulone, to potencjalne zagrożenia, jakie czekają na małego kucharza, chcącego
samodzielnie przygotować posiłek. Dlatego lepiej, jeśli to my wcześniej zadbamy
o to, by dziecko po powrocie ze szkoły nie eksperymentowało samo w kuchni.
Najlepiej dzień zacząć od przygotowania pożywnego posiłku (np. owsianki z
orzechami i kubka kakao), a do plecaka zapakować maluchowi pełnowartościowe,
drugie śniadanie (np. kanapki z pełnoziarnistego pieczywa, a do tego owoc i sok),
które zaspokoi głód dziecka i zapewni mu energię na dłuższy czas. Aby samo nie
próbowało przygotowywać jedzenia po powrocie do domu, zostawmy mu w widocznym
miejscu lub w lodówce zdrową przekąskę (np. przygotowane dzień wcześniej ciasteczka
na bazie płatków zbożowych). Dzięki temu nasz młody uczeń nie będzie musiał
próbować np. sam kroić chleba, a my będziemy mieć pewność, że jest bezpieczny i
nie zje nic, co mogłoby mu zaszkodzić.
Niebezpieczne substancje i przedmioty
Nie
tylko kuchnia jest dla dzieci miejscem potencjalnie niebezpiecznym. W domu mamy
również sprzęty i urządzenia, które mogą być potencjalnie niebezpieczne dla
najmłodszych np. żelazka, przybory do majsterkowania czy gniazdka elektryczne,
które są w każdym pomieszczeniu. Dlatego dziecko powinno wiedzieć, których przedmiotów
nie wolno używać bez nadzoru dorosłych i co może się stać, jeśli złamie tę
zasadę. Jak zauważa Wioletta Krzyżanowska, Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 323 w
Warszawie i pedagog współpracujący z programem Akademia Bezpiecznego Puchatka– Dzieci ciekawi wiele rzeczy i lubią zadawać
pytania. Jeśli nie chcemy, aby same próbowały przekonać się „dlaczego mi nie
wolno?” lub „jak to działa?”, to pozwólmy im uczestniczyć w domowych zajęciach,
pokażmy jak działają różne urządzenia, wyjaśniajmy dlaczego pewne przedmioty są
niebezpieczne i czym grozi ich nieodpowiednie użycie. Im więcej otrzymają od nas
informacji, im chętniej odpowiemy na wszelkie pytania, im więcej nauczą się
przy nas, dorosłych, tym lepiej. Dzięki temu ciekawość dziecka zostanie
zaspokojona i nie będzie go kusić samodzielne eksperymentowanie.
Oprócz
grożących wypadkiem narzędzi trzymamy w domach także różnego rodzaju środki
chemiczne, często żrące i niebezpieczne dla zdrowia i życia. Dlatego tego
rodzaju substancje należy kupować w specjalnych, zabezpieczonych przed
otwarciem przez dziecko opakowaniach i zawsze przechowywać poza zasięgiem
najmłodszych. Podobnie jest w przypadku leków. Najlepiej, jeśli znajdują się na
najwyższych półkach, w zabezpieczonym pojemniku. Dziecko nie powinno mieć
możliwości samodzielnego sięgnięcia po nie i musi wiedzieć, że lekarstwa
przyjmować może tylko w obecności osoby dorosłej. Najlepiej, gdy są podane przez
rodziców lub panią pielęgniarkę w szkole.
Obcy za drzwiami
Dziecko,
które zostaje samo w domu, oprócz poznania zasad bezpieczeństwa dotyczących
postępowania z różnymi przedmiotami, przygotujmy także na to, jak należy się
zachować, kiedy potencjalnie niebezpieczny jest inny człowiek. Dlatego powinno
wiedzieć, że kiedy jest samo w domu, nie może otwierać nikomu drzwi. Dotyczy to
także wejścia na klatkę schodową po sygnale domofonu, jeśli mieszkamy w bloku.
Nie powinno też zdradzać, że jest bez opieki, a na pytanie gdzie są rodzice
odpowiedzieć, że w pobliżu. Inspektor
Marek Konkolewski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, także współpracujący z programem
Akademia Bezpiecznego Puchatka dodaje – Dzieci należy
szczególnie uczulić na osoby, które na pierwszy rzut oka mogą wydać im się
przyjazne. Np. na miłą panią, która twierdzi, ze jest znajomą rodziców albo
pana doktora mówiącego, że coś im się stało i dziecko powinno jechać z nim
natychmiast do szpitala. Osoby o niecnych zamiarach często uciekają się do takich
właśnie sposobów, by wzbudzić ufność w najmłodszych.
Bądźmy w kontakcie
Oprócz
nauczenia dziecka bezpiecznych zachowań podczas samodzielnego pobytu w domu, pamiętajmy,
że dla jego komfortu psychicznego oraz bezpieczeństwa niezbędne jest, aby zawsze
wiedziało, gdzie są rodzice oraz jak się z nimi skontaktować. W widocznym
miejscu, np. na lodówce, powieśmy także telefony alarmowe do odpowiednich służb,
wcześniej wyjaśniając, w jakich sytuacjach należy z nich skorzystać oraz jak
się zachować w czasie rozmowy. Można ją nawet przećwiczyć z dzieckiem kilka
razy. Bardzo ważne, aby
dziecko po wykręceniu numeru alarmowego najpierw przedstawiło się, powiedziało
ile ma lat, a także gdzie się znajduje, a następnie powiedziało co się stało i
dlaczego potrzebna jest pomoc. Musi też uważnie słuchać i wykonywać polecenia
służb ratowniczych – podkreśla inspektor
Marek Konkolewski.
Nie tylko rodzice
W
edukację dzieci dotyczącą zasad bezpieczeństwa i sposobów prawidłowego
zachowania na wypadek różnego rodzaju zagrożeń powinni angażować się wszyscy
dorośli, mający wpływ na wychowanie dzieci. Jak mówi Wioletta Krzyżanowska – Oczywiście dużą rolę w przygotowaniu
dzieci do samodzielnego pobytu w domu pełnią rodzice, którzy znają swoje
dziecko i swój dom. Jednak także my, nauczyciele powinniśmy mieć udział w
zapewnieniu bezpieczeństwa dzieciom. Warto zapraszać na lekcje przedstawicieli
różnych służb, np. strażaka czy policjanta. To dla dzieci zawsze duża atrakcja.
Można też skorzystać z programów edukacyjnych, takich jak Akademia Bezpiecznego
Puchatka. Dzięki materiałom edukacyjnym, które pozwolą przeprowadzić lekcje z
najmłodszymi uczniami na temat bezpiecznych zachowań w różnych sytuacjach, w
tym również w domu, możemy nauczyć je jak najlepiej ustrzec się przed
zagrożeniem, ale też jak się odpowiednio zachować, gdy już znajdą się w
niebezpiecznej sytuacji.
Na
koniec bardzo ważna zasada do
przestrzegania przez rodziców. Jeśli tylko otrzymamy niepokojący sygnał od
naszego dziecka, nie zwlekając musimy wracać do domu - nawet, jeśli po dotarciu
na miejsce okaże się, że to fałszywy alarm.
All rights reserved 2013 - 2025; Deweloper Ads-Center.NET